Trip to UK

Trip to UK

Cześć Wam!
Tak jak pisałam w przedostatnim poście wybrałam się z rodzicami na święta do rodziny mieszkającej w Anglii. Po drodze zostaliśmy na dwa dni w Niemczech u cioci i wujka, a później oni zabrali się z nami. Podróż była bardzo męcząca dla wszystkich. Ciągnęła się w nieskończoność, pogoda co chwilę się zmieniała i nikomu nie było wystarczająco wygodnie mimo dużej ilości miejsca. Najgorszy był prom i wcale nie chodzi mi o silny wiatr i wielkie fale, lecz o samopoczucie które było okropne. Wszyscy czuli się dziwnie i było nam niedobrze. Na szczęście szybko to minęło i dojechaliśmy na miejsce!



Lubicie dalekie podróże samochodem i promem? 
Przepis na świąteczne pierniki

Przepis na świąteczne pierniki

Tym razem mam dla Was coś nowego! Otóż jest to przepis na świąteczne pierniczki. Robiłam je niedawno i wyszły przepyszne także polecam Wam je zrobić. Nie zajmuje to dużo czasu a jest świetnym sposobem np. na spędzenie wspólnego czasu.



 
  • 0,5kg mąki
  • 20dag miodu
  • 20dag cukru pudru
  • 12dag margaryny
  • 1 jajko
  • 1łyżeczka sody
  • 1 opakowanie przyprawy do pierników

Z termoobiegiem piec w 170/180°C przez ok 7/10minut.

Wrzuciłam wszystkie składniki do miski i zaczęłam je ugniatać po kilku minutach wyrabiałam już ciasto na blacie po czym pokroiłam je na cztery części i każdą po kolei rozwałkowywałam na oprószonym mąką blacie. Następnie zostaje wycinanie kształtów i wstawianie ich do piekarnika!

Smacznego!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~







   
Nadchodzące święta..

Nadchodzące święta..

Cześć!

Za tydzień święta, więc już dzisiaj chciałabym Wam złożyć życzenia z całego serducha tak więc klasycznie powiem; zdrowych, wesołych, radosnych i spokojnych świąt! 

Przechodząc już do posta... ostatnio wzięło mnie na robienie zdjęć, a ponieważ mama zadbała o nowe ozdoby świąteczne to mam dla Was kilka zdjęć w tym klimacie. Chciałam Wam napomnieć trochę o moim wyjeździe w tę sobotę. Otóż wybieram się na święta z rodzicami, siostrą i jej chłopakiem do rodziny mieszkającej w Anglii. Niestety mój chłopak nie może z nami jechać co sprawia, że nie cieszę się na tą podróż tak jak powinnam. Nasz wyjazd potrwa do ok 2 stycznia. Myślę, że zbiorę dużo materiału na moje kolejne posty! Wizja dużych, rodzinnych świąt sprawia, że czuję się jak siedmiolatka i przypominają mi się wszystkie święta spędzone u mojej babci.








 A Wy? Jak spędzacie święta i sylwestra? Koniecznie dajcie mi znać!

Nowa szkoła + beaństwo.

Nowa szkoła + beaństwo.

Tym razem chciałam Wam opowiedzieć o mojej nowej szkole. Zacznijmy od tego, że rozpoczęłam naukę w liceum. Jest to szkoła oddalona od mojego domu o 21km więc muszę do niej codziennie dojeżdżać autobusem. Jest to Liceum Ogólnokształcące nr 1 im. dr. Władysława Gębika. Szkoła ma wiele tradycji i rozbudowaną historię, w internecie możecie znaleźć informacje zarówno o szkole jak i o 'patronie' szkoły, który był także dyrektorem naszej szkoły. Nie wiem jak innym ale mi bardzo podoba się to, że szkoła ma swoje tradycje i wszyscy je kontynuują przez tyle lat. Kilku członków mojej rodziny uczyło się tam i już w gimnazjum myślałam o pójściu do tej szkoły. I oto jestem...

Co do tradycji; każdy nowy rocznik czyli 'pierwszacy' nie są jeszcze uczniami i zostają Beanami (w moim przypadku) po 3 tygodniach nauki w szkole (po oswojeniu ze wszystkim i przestawieniu się na tryb szkolny). Nie wiem czy u wszystkich tak było, ale mieliśmy także miesiąc bez dostawania ocen niedostatecznych, taki miesiąc 'ochronny'. Beańtwo jest to zabawa, w której udział biorą tylko pierwszaki i maturzyści. Wszystko to ma na celu zbliżyć nas wszystkich do siebie.

  (a oto nasze stroje; czułki i brzuszki, które z tyłu mają czarne paski, skrzydła i żądło)

Tak więc rozpoczyna się Beaństwo w poniedziałek 21 września, w zeszły piątek dostaliśmy projekt stroju jaki na poniedziałek wszyscy musieli mieć (ja z chłopakiem szyliśmy go sami). Każdy rocznik ma inny strój typu; jednorożce, bobasy, żółwie ninja, my mieliśmy pszczoły ♥. Każda klasa miała inny kolor stroju; mat-fiz- różowy, biol-chem-czerwony, psychologiczna-zielony no i my mat-ger połączony z plastykiem (jestem na plastyku, jest nas aż piątka)- niebieski. Tak więc w poniedziałek przyszliśmy przebrani za pszczółki (jeśli ktoś nie miał stroju dostawał worek na śmieci na markowe obuwie oraz jako strój) i rozpoczęła się zabawa. Musieliśmy nauczyć się dat i hymnu szkoły, z którego byliśmy przepytywani przez maturzystów, wykonywać zadania w szkole typu tańczyć, śpiewać, były organizowane różnego rodzaju zabawy, np. karaoke na hollu. Musieliśmy robić plany i poduszki maturzystom, mówić im 'dzień dobry szanowny maturzysto', ustawiali nas pod klasami itd. Każda Beanka musiała mieć związane włosy, zmyte paznokcie i make-up, maturzystki już o to dbały.

Każda klasa od początku beaństwa zbierała punkty przez branie udziału w organizowanych dla nas corocznych 'konkursach', były to;  'Bean daj głos' oraz 'Sportowe potyczki beanów'. Moja klasa akurat zajęła II miejsce, ponieważ mat-fiz zawsze był o krok przed nami. Zabawa była świetna, a już 10 listopada odbył się nasz chrzest, każdy musiała mieć na głowie opaskę z długimi, papierowymi uszami (najpierw było przedstawienie, a potem świta z królem Kwidynem i królową chrzcili niektórych na scenie, źli beani szli do hadesu lub modlili się do Asinusa -diabła-, a reszcie oderwali uszy na miejscach.). Byłam grzeczna więc na szczęście ominęło mnie wyjście na scenę. Tak więc to był już koniec beaństwa, a kilka dni później odbywały się riposty czyli odwet z naszej strony; naśladowanie maturzystów i podobne rzeczy.

Nie da się tego wszystkiego opisać, trzeba to przeżyć samemu. Najlepsze jest to, że będziemy mieli wspaniałe wspomnienia.


(kilka zdjęć z drogi na autobus, outfity do szkoły, szkoła...)

Miłego weekendu, buziaki!
New hair part 2

New hair part 2

Cześć Wam!

Strasznie długo mnie tu nie było także wracam do Was z nowymi pomysłami!
Dzisiaj krótko, chciałam Wam pokazać kolejną metamorfozę przeprowadzoną na moich włosach.
Postanowiłam je znacznie skrócić, nie będę nic więcej pisać, sami zobaczcie efekty!





Spokojnej niedzieli!
Stripes.

Stripes.

Cześć!
Od ostatniego dnia wakacji mam dla Was gotowego posta, którego robię dopiero dzisiaj. Znowu jestem do tyłu i to aż 3 tygodnie! Ponownie tak wyszło, że zaniedbałam bloga ale teraz będę się starać jeszcze bardziej aby jak najrzadziej mi się to przytrafiało.

Przyjemnego oglądania;












 

okulary: Mohito/sukienka: Bershka/spodnie: Secondhand/buty: H&M/plecak: EBAY

Buziaki!
K
Goodbye summer/back to school

Goodbye summer/back to school

Cześć wszystkim!
Ten dzień musiał w końcu nadejść i oto jest, pierwszy września. Nie czuję się jakbym miała znowu zacząć się uczyć i chodzić do szkoły, strasznie się rozleniwiłam i nie czuję aby rozpoczął się okres szkoły. Jeszcze dzisiaj było tak gorąco, że czuć jeszcze wakacje!Zawsze uważałam, że powrót do szkoły oznacza kolejne dziesięć miesięcy monotonni. Ale nie tym razem! Zmiana szkoły, nowi ludzie, dojazdy, beaństwo. Wszystko się zmienia. Stajemy się dorośli, trochę mnie to przytłacza. Będzie dużo obowiązków i odpowiedzialności, ale wszyscy damy rade! Jestem nastawiona pozytywnie i oby się to mnie trzymało. Co do porannego wstawania to dzisiaj wstałam prze siódmą i się wyspałam, przyzwyczajałam się mniej więcej od 2tyg do wstawania o ósmej i siódmej a będę musiała wstawać przed szóstą, nie jest to żaden problem bo przecież do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Będę dawała Wam znać jak mi idzie :)

/Chciałabym powiedzieć, że macie tu moje wakacje przedstawione w pigułce ale jak zawsze wybrałam dużo zdjęć, haha/











Piszcie jak Wy przestawiacie się na tryb szkolny i wczesne wstawanie
Wesołego powrotu do szkoły, myślcie pozytywnie!

BUZIAKI K
Copyright © 2014 caia , Blogger